Skansen Bojowy Wału Pomorskiego Zdbice
Przy drodze z Zdbic do Golc, tuż nad brzegiem jeziora Zdbiczno, stoi kilka kawałków ciężkiego sprzętu wojskowego z czasów II wojny światowej. To Skansen Bojowy Wału Pomorskiego – miejsce, które przypomina o jednych z najkrwawszych walk toczonych na polskiej ziemi w lutym 1945 roku. Nie jest to wielka atrakcja turystyczna z przewodnikami i multimedialną ekspozycją, ale właśnie w tej prostocie tkwi jego siła.
- autentyczne eksponaty z czasów II wojny
- czołg T-34-85 jako główny punkt
- brak sztucznej scenografii
- pozostałości bunkrów w okolicy
- pamięć o bohaterach walk
Czym jest Skansen Bojowy w Zdbicach
Skansen powstał w 1980 roku jako część ambitnego projektu, który miał stworzyć Centralny Rejon Pamięci 1 Armii Wojska Polskiego. Planowano panoramę walk, monumentalny pomnik, rozbudowaną ekspozycję pokazującą kolejne etapy natarcia na niemieckie umocnienia. Z różnych powodów – głównie finansowych – większość tych planów nigdy nie doczekała się realizacji.
Dziś skansen to niewielka przestrzeń przy parkingu, gdzie stoją cztery eksponaty: czołg T-34-85, dwie haubice typu M-30 i armata przeciwlotnicza kalibru 85 mm. Obok znajduje się głaz pamiątkowy z tablicą poświęconą bohaterom walk o przełamanie Wału Pomorskiego, ufundowany przez mieszkańców gminy Wałcz w 2018 roku. Często palą się tam znicze.
To co wyróżnia to miejsce, to jego autentyczność. Nie ma tu sztucznej scenografii ani nadmiernej teatralności. Jest za to konkretny sprzęt, który stoi w terenie, gdzie naprawdę toczyły się walki. Kilkaset metrów dalej, w lesie wzdłuż jezior Zdbiczno, Dobre i Smolno, nadal można znaleźć pozostałości niemieckich bunkrów i schronów bojowych – fragmenty Wału Pomorskiego, który miał być nie do przełamania.
Walki o Wał Pomorski – luty 1945
Wał Pomorski to system umocnień obronnych budowany przez Niemców w latach 30. XX wieku. Bunkry, schrony bojowe, zapory przeciwczołgowe, rowy przeciwpancerne – wszystko to wykorzystywało naturalne przeszkody terenu: jeziora, lasy, bagna. W okolicach Zdbic linia fortyfikacji przebiegała wzdłuż wąskiego przesmyku między jeziorami, tworząc bardzo trudny do zdobycia odcinek.
W lutym 1945 roku natarcie na te umocnienia prowadziła 4. dywizja piechoty 1 Armii Wojska Polskiego. W dniach 5-8 lutego żołnierze polscy dokonali wyłomu w linii fortyfikacji na odcinku 12 kilometrów. To wywołało serię brutalnych kontrataków niemieckich. Walki były zacięte, a sukces został okupiony bardzo wysokimi stratami.
Teren sprzyjał obrońcom – lasy, jeziora, głęboki śnieg i silny mróz sprawiały, że każdy metr trzeba było zdobywać walką. Polscy żołnierze przełamali umocnienia, które miały być nie do pokonania, ale pamięć o tych walkach jako wyjątkowo krwawych przetrwała do dziś.
Przełamanie Wału Pomorskiego w tym rejonie otworzyło drogę do dalszej ofensywy. 5 marca 1945 roku został zajęty Mirosławiec, a 18 marca Kołobrzeg. Droga na Berlin była już otwarta z trzech kierunków.
Co można zobaczyć w skansenie
Ekspozycja jest skromna, ale dla osób interesujących się historią wojskowości ma swoją wartość. Czołg T-34-85 to najbardziej rozpoznawalny eksponat – radziecki czołg średni, który odegrał kluczową rolę w walkach na froncie wschodnim. Dwie haubice M-30 to radzieckie działa polowe kalibru 122 mm, używane jako artyleria wsparcia piechoty. Armata przeciwlotnicza 52-K kalibru 85 mm to broń, która w warunkach polowych służyła nie tylko do zwalczania celów powietrznych, ale też jako skuteczne działo przeciwpancerne.
Warto wiedzieć, że nie cały sprzęt wystawiony w skansenie brał udział w walkach o ten konkretny odcinek Wału Pomorskiego. Część eksponatów została przywieziona później, żeby ekspozycja prezentowała się ciekawiej. Pierwotnie było tu znacznie więcej sprzętu – moździerze, działa, katiusze, dodatkowe czołgi. Wykonano też odcinki transzei i rowów strzeleckich po stronie polskiej, ustawiono kozły z drutem kolczastym.
Z czasem skansen popadł w zaniedbanie. Latem 2012 roku pawilony przy parkingu były w ruinie, a większość sprzętu zniknęła. Obecnie pozostały tylko te cztery eksponaty, ale są one w znośnym stanie i nadal pełnią swoją funkcję upamiętniającą.
Okolice skansenu – bunkry i ścieżka dydaktyczna
Sam parking to dopiero początek. Od skansenu wytrasowano około trzykilometrową ścieżkę dydaktyczną, która prowadzi wzdłuż umocnień niemieckich do folwarku Morzyca. Teren w okolicy jest bogaty w pamiątki wojny – schrony bojowe, bunkry, pozostałości fortyfikacji. Niektóre z nich są dostępne, inne zarośnięte i trudne do odnalezienia.
Spacer tym szlakiem daje lepsze wyobrażenie o skali umocnień i trudnościach, jakie musieli pokonać atakujący. Widok na jezioro Zdbiczno, wąski przesmyk między wodami, gęsty las – wszystko to pokazuje, dlaczego ten odcinek był tak trudny do zdobycia. Nie każdy wie, że w latach 70. XX wieku to właśnie pracownicy miejscowego nadleśnictwa stworzyli pierwszą wersję skansenu, zanim powstał oficjalny projekt z 1980 roku.
Dla kogo jest to miejsce
Skansen w Zdbicach to przede wszystkim punkt dla pasjonatów historii wojskowości i II wojny światowej. Jeśli ktoś interesuje się militariami, fortyfikacjami czy historią walk na Pomorzu, to warto tu zajrzeć. Miejsce ma też edukacyjny wymiar – pokazuje młodszym pokoleniom, jak wyglądał sprzęt wojskowy z tamtej epoki i jakie były realia walk.
Rodziny z dziećmi również mogą tu się zatrzymać, zwłaszcza jeśli dzieci fascynują się czołgami i bronią. Eksponaty można oglądać z bliska, choć wchodzenie na nie nie jest zalecane ze względu na bezpieczeństwo i szacunek dla miejsca pamięci. Nad jeziorem Zdbiczno jest ładny widok, więc można połączyć wizytę z krótkim spacerem nad wodą.
To nie jest jednak miejsce na całodzienną wycieczkę. Wizyta zajmuje 20-30 minut, może godzinę, jeśli ktoś chce spokojnie pospacerować po okolicy i poszukać śladów bunkrów. Dobrze sprawdza się jako punkt przerywnikowy w drodze na wybrzeże lub podczas zwiedzania okolic Wałcza.
Praktyczne informacje – dojazd, ceny, godziny
Skansen znajduje się około 15 kilometrów na północ od Wałcza, przy lokalnej drodze prowadzącej z Zdbic do Golc, tuż nad jeziorem Zdbiczno. Dojazd jest prosty – wystarczy kierować się na Zdbice, a następnie pojechać w stronę jeziora. Przy skansenie znajduje się parking, więc nie ma problemu z zaparkowaniem.
Miejsce jest całkowicie darmowe i dostępne przez cały rok, 24 godziny na dobę. Teren nie jest ogrodzony, nie ma biletów ani godzin otwarcia. Można przyjechać o dowolnej porze, choć oczywiście w dzień widoczność jest lepsza, a w okresie wiosenno-letnim teren wygląda bardziej estetycznie.
W pobliżu, we wsi Zdbice, przez kilkanaście lat działała Izba Pamięci Narodowej, w której prezentowano inne pamiątki związane z walkami i Wojskiem Polskim. Warto sprawdzić przed wizytą, czy nadal funkcjonuje i jakie są godziny otwarcia.
Skansen leży na terenie województwa zachodniopomorskiego, niedaleko granicy z wielkopolskim. W okolicy przebiegają szlaki kajakowe rzeki Piławy, więc można połączyć wizytę w skansenie z aktywnym wypoczynkiem nad wodą.
Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt w regionie, warto połączyć skansen z innymi atrakcjami okolic Wałcza – jeziora, lasy, szlaki rowerowe. To teren idealny dla osób lubiących spokojną turystykę z dala od tłumów. Skansen Bojowy w Zdbicach nie jest głośną atrakcją, ale ma swój cichy urok i historyczne znaczenie, które docenią ci, którzy szukają miejsc autentycznych, a nie tylko widowiskowych.
